Starą szafkę zaadoptowałam tylko w celach ćwiczebnych. Przede mną malowanie mebli w kuchni i chciałam wybróbować jak będzie wyglądało malowanie większych powierzchni niż nogi i poręcze u foteli i krzeseł. Szafka stara, niekultowa i absolutnie nieurodziwa. Kupiłam 2 rodzaje farb: malutkie próbki w puszce dla malowaia bez podkładu i bezpośrednio na starą powierzchnię oraz losowo wybrana matową szybko schnącą farbę akrylową. I ze zdziwieniem stwierdziłam że akrylowa sprawuje sie lepiej. Zastosowałam ją potem do innych starych szafek. Szafka miała zdartą okleinę na dwóch z trzech ścian. Na początku zastanawiałam sie czy nie okleić ale potem stwierdziłam, że i tak maluje w celach ćwiczebnych. A po malowaniu szafka pewnie wyląduje w garażu do przechowywania różnych materiałów warsztatowych.
![]() |
| stara szafka przed malowaniem |
![]() |
| szafka po malowaniu |


















